Masakra w areszcie w Augustowie

2025-08-30 Autor Wyłączono

Masakra w areszcie w Augustowie

Masakra w areszcie w Augustowie to tragiczny epizod II wojny światowej, który miał miejsce 22 czerwca 1941 roku, w dniu rozpoczęcia wojny niemiecko-sowieckiej. W wyniku brutalnych działań żołnierzy wojsk ochrony pogranicza NKWD zginęło od 30 do 34 więźniów. To wydarzenie jest jednym z wielu przypadków masakr, które miały miejsce wówczas na terenach okupowanych przez Związek Radziecki. W artykule przyjrzymy się genezie tego dramatycznego zajścia, jego przebiegowi oraz skutkom, jakie wywołało.

Geneza masakry

W latach 1939–1941 Augustów leżał pod sowiecką okupacją, będąc częścią terytoriów przyznanych ZSRR na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow. W tym czasie w regionie stacjonowały znaczne siły wojska sowieckiego, w tym około 9 tys. żołnierzy z 86. Oddziału Białoruskiego Okręgu Wojsk Ochrony Pogranicza NKWD. Ich bazą operacyjną był budynek Zarządu Wodnego, usytuowany malowniczo nad rzeką Netta. Sowieci zbudowali także areszt, który był wykorzystywany do przetrzymywania więźniów politycznych, a jego warunki były skrajnie niehumanitarne.

22 czerwca 1941 roku niemieckie wojska rozpoczęły inwazję na Związek Radziecki, co spowodowało chaos i panikę wśród sowieckich władz. W obliczu szybkiego postępu niemieckiej ofensywy, NKWD podjęło decyzję o likwidacji więźniów politycznych przetrzymywanych w regionach zagrożonych działaniami wojennymi. W ciągu kilku tygodni latem 1941 roku zamordowano od 20 do 30 tys. osób w różnych miejscach na Kresach Wschodnich.

Przebieg masakry

W dniu wybuchu wojny Augustów stał się miejscem intensywnych walk, które zaczęły się niemal natychmiast po ataku Niemców. Obowiązki obronne spoczywały na strażnicy 86. Oddziału Wojsk Ochrony Pogranicza, której dowódca, major G. K. Zdornoj, wydał rozkaz wymordowania wszystkich więźniów przetrzymywanych w areszcie. W tamtym czasie w celach znajdowało się 39 osób.

Początkowo plan zakładał strzelanie do więźniów pojedynczo przed budynkiem aresztu. Pierwszą ofiarą tego brutalnego rozkazu był Bronisław Guzik, jednak szybko zmieniono strategię i oprawcy zaczęli przechodzić od celi do celi, otwierając drzwi i strzelając bez ostrzeżenia do bezbronnych ludzi. Wśród zamordowanych znalazł się nawet jeden z więźniów uważany za konfidenta, co pokazuje bezwzględność działania NKWD.

Kiedy masakra dobiegła końca, żołnierze zamknęli areszt i wycofali się z posesji. Ich pośpiech okazał się zgubny – nie zauważyli, że kilka osób przeżyło atak, w tym ranni więźniowie. Świadkowie szacowali liczbę ofiar na około 30 osób, chociaż prokurator Waldemar Monkiewicz z Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu wskazywał na liczbę bliższą 34.

Ofiary masakry

Wszystkie zamordowane osoby były Polakami. Wśród nich znajdował się dziesięcioletni Marian Jurewicz, zatrzymany pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy oraz co najmniej dwie kobiety. Masakra była


Artykuł sporządzony na podstawie: Wikipedia (PL).