Sammy Taylor

2025-08-21 Autor Wyłączono

Sammy Taylor

Wstęp do kariery Sammy’ego Taylora

Sammy Taylor, właściwie Samuel Douglas Taylor, urodził się 27 lutego 1933 roku. Jego życie i kariera zawodnicza są doskonałym przykładem pasji do baseballu, która charakteryzowała wielu amerykańskich sportowców tamtych czasów. Jako łapacz, Taylor zyskał uznanie wśród fanów i ekspertów za swoje umiejętności oraz zaangażowanie na boisku. Mimo że jego kariera nie była pełna blasku i kontrowersji, to jednak pozostawił po sobie trwały ślad w historii baseballu. Zmarł 8 października 2019 roku, ale wspomnienie o jego osiągnięciach wciąż żyje w sercach miłośników tego sportu.

Początki kariery i przejścia między drużynami

Sammy Taylor rozpoczął swoją przygodę z profesjonalnym baseball’em w 1956 roku, kiedy to podpisał kontrakt z organizacją Milwaukee Braves. Był to dla niego kluczowy moment, który otworzył drzwi do wielkiego świata sportu. Jednak nie minęło wiele czasu, a już w 1957 roku został oddany do Chicago Cubs, gdzie zadebiutował 31 lipca tego samego roku. Debiut w tak renomowanej drużynie stanowił dla Taylora ogromne osiągnięcie i początek nowych wyzwań.

W czasie swojej kariery Taylor przeszedł przez kilka znaczących zespołów. W kwietniu 1962 roku w ramach wymiany zawodników trafił do New York Mets, gdzie grał do końca czerwca 1963 roku. Jego przygoda z tą drużyną była ciekawym doświadczeniem, które miało wpływ na jego dalszy rozwój jako sportowca. Po występach w Mets, Sammy Taylor związał się z Cincinnati Reds oraz Cleveland Indians, gdzie zakończył swoją karierę po sezonie 1963. Te zmiany drużyn były częścią typowego dla tamtych czasów obiegu zawodników oraz strategii budowania silnych składów przez kluby.

Niecodzienny incydent na boisku

Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów w karierze Sammy’ego Taylora był incydent, który miał miejsce 30 czerwca 1959 roku podczas meczu pomiędzy St. Louis Cardinals a Chicago Cubs. W trakcie czwartej zmiany meczu doszło do niezwykłego zdarzenia, które na zawsze zapisało się w historii baseballu. Miotacz Cubs, Bob Anderson, narzucił trzy balle i jeden strike podczas próby odbicia przez słynnego Stana Musiala.

W tym momencie Anderson wykonał wild pitch, co spowodowało, że piłka uderzyła zarówno w Taylora, jak i sędziego Vica Delmora, a następnie powędrowała pod backstop – barierę oddzielającą trybuny od boiska. Sędzia zdecydował się uznać to za czwarty ball, co oznaczało darmową bazę dla Musiala. Jednak piłka pozostała w grze, co prowadziło do niezwykle chaotycznej sytuacji na boisku. Musial postanowił zdobyć drugą bazę i wykorzystał zamieszanie do swojego ataku.

Chaos na boisku

W trakcie całego zamieszania chłopiec odpowiedzialny za podawanie kijów chwycił piłkę i podał ją sprawozdawcy meczowemu Patowi Piperowi. W międzyczasie trzeciobazowy Cubs, Al Dark, biegnąc do backstopu, odzyskał piłkę i skierował ją ku drugiej bazie do Erniego Banksa. Sędzia Delmore natomiast podał nową piłkę Andersonowi, który rzucił ją do drugobazowego Tony’ego Taylora. W rezultacie Banks dotknął Musiala rękawicą tuż przed


Artykuł sporządzony na podstawie: Wikipedia (PL).